piątek, 18 marca 2011

Tunika

Robiłam ją bardzo długo bo od grudnia jako przerywnik.
Niestety nie mogę jej pokazać na sobie ponieważ  bardzo przytyłam
od czasu kiedy ją zaczynałam no i od dziś jestem na diecie Kwaśniewskiego.
Byłam na niej już trzy lata , ale jak przed czterema laty zaczęłam pracować
jakoś odeszłam od niej , no i stopniowo zaczęłam tyć .
A wczoraj podczas układania w szafie okazało się że nie będę miała
co na siebie włożyć jak przyjdzie wiosna powiedziałam DOŚĆ.

Włóczka HIMALAYA padisah druty nr 6 ADDI robiona  na
okrągło , zszywane są tylko rękawy.

6 komentarzy:

  1. Tunika super!Powodzenia z dietą,mi też by się przydała,bo ja kocham słodycze.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tunika pierwsza klasa i nie powinna lezec w szafie. Mysle, ze szybko zgubisz nie potrzebne kilogramy i pokazesz nam sie w tej tunice. Zycze powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chcę przytyć,bo schudłam ;(Nie ma sprawiedliwości ;)
    A tuniczka przepiękna i w fantastycznych kolorach!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna tunika, 3mam kciuki za dietę

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla takiej tuniki warto gubić kilogramy.
    Jest super. Cudne ma kolory.
    Podziwiam:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń